Zanikanie klasy średniej, dekonstrukcja pracy, rosnące koszty rozwoju sztucznej inteligencji czy opór wobec nadmiernej cyfryzacji, to tylko niektóre zjawiska, które znalazły się w najnowszej Mapie Trendów infuture.institute. Narzędzie zostało zaprezentowane w nowej odsłonie 5 listopada 2026 r. i obejmuje już 6 megatrendów, 50 trendów oraz 104 mikrotrendy. Rozbudowano je również o funkcjonalności, które pozwalają analizować zmiany z perspektywy konkretnych branż i organizacji.
Przyszłość to nie tylko technologia
Sztuczna inteligencja, automatyzacja i cyfryzacja należą dziś do najważniejszych czynników przekształcających gospodarkę. Jednak zmiany technologiczne są tylko częścią znacznie szerszego procesu. Równie istotne są przemiany społeczne, ekonomiczne, geopolityczne i środowiskowe, które wpływają na sposób funkcjonowania przedsiębiorstw, instytucji i całych społeczeństw.
Nowa Mapa Trendów porządkuje te zjawiska w sześciu obszarach megatrendów: Świecie przeobrażeń społecznych, Świecie AI, Świecie lustrzanym, Świecie wojen, Zrównoważonym świecie oraz Świecie kryzysów zdrowotnych.
Jednym z założeń mapy jest pokazanie wzajemnych powiązań między zjawiskami. Rozwój technologii wpływa na rynek pracy, modele biznesowe i relacje społeczne, a przemiany demograficzne czy ekonomiczne zmieniają potrzeby konsumentów i warunki prowadzenia działalności gospodarczej.
Zanikanie klasy średniej – zmiany społeczne mają wymiar gospodarczy
Jednym z ważnych zjawisk wskazanych w nowej edycji mapy jest zanikanie klasy średniej. Trend ten opisuje zmniejszanie się liczby gospodarstw domowych o średnich dochodach. Część z nich przechodzi do grupy zamożniejszych, część natomiast przesuwa się w kierunku grup o niższych dochodach, co prowadzi do pogłębiania się różnic ekonomicznych.
Podczas premiery mapy Natalia Hatalska zwracała uwagę na szczególne znaczenie klasy średniej dla stabilności społeczeństw, jako ważnego pomostu między bogactwem a ubóstwem. Jej osłabienie może mieć konsekwencje nie tylko społeczne, lecz także gospodarcze: wpływać na bezpieczeństwo ekonomiczne gospodarstw domowych, możliwości konsumpcyjne i stabilność popytu.
Wśród informacji przedstawionych przy opisie trendu znalazły się m.in. dane wskazujące, że udział dorosłych Amerykanów należących do klasy średniej zmniejszył się o 7 pkt proc. między 1970 a 2024 r. Z kolei dane Eurofound za 2025 r. pokazują, że trudności z wiązaniem końca z końcem deklarowało 61% respondentów z gospodarstw o niskich dochodach, 30% z gospodarstw o średnich dochodach i około 9% z gospodarstw o wysokich dochodach.
To przykład trendu, który pokazuje, że analizując perspektywy rozwoju gospodarczego, nie można pomijać zmian w strukturze społecznej i ich wpływu na zachowania konsumentów oraz funkcjonowanie rynku.
Rynek pracy i organizacje w przebudowie
Kolejnym istotnym trendem jest dekonstrukcja pracy. Oznacza ona odchodzenie od tradycyjnego podziału na stanowiska i zawody na rzecz organizowania pracy wokół konkretnych zadań, projektów i kompetencji. Część zadań przejmują maszyny i systemy AI, inne realizowane są przez pracowników w elastycznych formach współpracy.
Dane przywołane w opisie trendu na Mapie Trendów wskazują, że 38% wykwalifikowanych pracowników umysłowych w USA wykonywało w 2026 r. pracę freelancerską lub niezależną, wobec 28% rok wcześniej. Z kolei 16% osób zawodowo korzystających z AI, objętych badaniem w 10 krajach, regularnie przebudowywało procesy pracy i podział zadań, uwzględniając w nich agentów AI.
Zmiany te oznaczają nowe wyzwania dla przedsiębiorstw: konieczność redefinicji modeli organizacyjnych, rozwijania kompetencji i dostosowywania sposobów współpracy do zmieniającego się charakteru pracy.
Możliwości i rachunek za rozwój sztucznej inteligencji
Nowa Mapa Trendów zwraca uwagę również na zjawisko określone jako „Rachunek za AI”. Dotyczy ono rosnących kosztów infrastruktury niezbędnej do rozwoju sztucznej inteligencji, w tym centrów danych i układów obliczeniowych. Coraz większa skala inwestycji sprawia, że część firm technologicznych korzysta z finansowania zewnętrznego, a związane z tym ryzyko obejmuje również banki, fundusze i innych inwestorów. Część kosztów może być przenoszona także na użytkowników, m.in. poprzez zmiany cen oprogramowania i włączanie funkcji AI do płatnych pakietów.
Według danych przedstawionych w raporcie globalna emisja długu powiązanego z AI wyniosła około 450 mld dolarów do początku września 2026 r. Ponad 33% transakcji na rynku kredytu prywatnego w 2025 r. dotyczyło finansowania AI, wobec średnio 17% w poprzednich pięciu latach.
To ważny sygnał dla przedsiębiorstw: ocena potencjału nowych technologii powinna uwzględniać nie tylko ich możliwości, ale również koszty wdrożenia, ryzyko inwestycyjne i rzeczywistą rentowność.
Technoopór – technologia musi odpowiadać na potrzeby użytkowników
Innym zjawiskiem opisanym w mapie jest technoopór, czyli rosnący sprzeciw wobec technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji. Nie oznacza on całkowitego odrzucenia innowacji. Wiąże się raczej z potrzebą większej kontroli, ochrony prywatności, bezpieczeństwa danych i zachowania możliwości bezpośredniego kontaktu z człowiekiem.
Raport wskazuje, że 23,5% klientów objętych polskim badaniem z 2026 r. przynajmniej raz zrezygnowało z transakcji lub usługi, ponieważ nie mogło skontaktować się z człowiekiem. To istotna wskazówka dla przedsiębiorstw rozwijających cyfrowe kanały obsługi: automatyzacja powinna odpowiadać na potrzeby klientów, a nie ograniczać ich dostęp do usług.
Z perspektywy biznesu coraz większe znaczenie może mieć zatem nie tylko tempo wdrażania nowych technologii, ale również sposób ich wykorzystania i jakość doświadczeń użytkowników.
Społeczeństwo w świecie cyfrowych przemian
Wśród innych trendów, na które warto zwrócić uwagę, znalazły się polaryzacja, cyfrowy samosąd i homogenizacja codzienności. Pierwszy z nich pokazuje pogłębianie się podziałów społecznych, drugi – przenoszenie zbiorowego osądzania i wymierzania kar do przestrzeni cyfrowej. Homogenizacja codzienności zwraca natomiast uwagę na ryzyko upodabniania się naszych zachowań, wyborów i sposobów komunikacji, m.in. pod wpływem korzystania z tych samych narzędzi i algorytmów.
Istotny jest również deficyt wyobraźni – trudność w tworzeniu nowych wizji przyszłości i wychodzeniu poza dotychczasowe schematy myślenia. W świecie szybkich przemian może to ograniczać zdolność organizacji do dostrzegania nowych możliwości rozwoju.
Nowa Mapa Trendów
Tegoroczna aktualizacja przynosi istotne zmiany w sposobie korzystania z narzędzia. Jedną z najważniejszych nowości jest możliwość pracy zespołowej. Organizacje mogą tworzyć własne Mapy Trendów i analizować zjawiska z perspektywy ich wpływu na przyjętą strategię.
Nowa odsłona umożliwia również analizowanie trendów w macierzy Hype × Impact, która pozwala zestawiać popularność danego zjawiska z jego potencjalnym wpływem. Rozbudowano także wskaźnik Trend Momentum Index (TMI) – jego wartości można analizować nie tylko globalnie, ale również w odniesieniu do poszczególnych branż.
Ważnym uzupełnieniem jest Mapa Technologii, obejmująca około 100 technologii powiązanych z trendami i mikrotendencjami. Technologie są prezentowane z uwzględnieniem poziomu gotowości technologicznej (TRL), co pomaga ocenić etap ich rozwoju.
Dzięki nowym funkcjonalnościom mapa może być wykorzystywana nie tylko do obserwowania zmian, ale również do prowadzenia analiz branżowych, warsztatów strategicznych, planowania nowych produktów i usług czy identyfikowania obszarów potencjalnych innowacji.
Dlaczego warto pracować z trendami?
Samo rozpoznanie trendu nie wystarczy. Kluczowe jest określenie, jakie może mieć konsekwencje dla konkretnej organizacji, branży czy regionu. Czy dane zjawisko stanowi szansę rozwojową, czy raczej sygnalizuje nowe ryzyko? Jak może wpłynąć na kompetencje pracowników, modele biznesowe, potrzeby klientów albo kierunki inwestowania?
Dla przedsiębiorstw analiza trendów może być wsparciem w dostrzeganiu nowych potrzeb rynkowych, kierunków rozwoju technologii i zmian w otoczeniu konkurencyjnym. Dla instytucji publicznych, pomocą w przygotowywaniu polityk rozwojowych, programów wsparcia i działań odpowiadających na długofalowe wyzwania.
W kontekście Pomorza takie podejście może być przydatne m.in. w monitorowaniu kierunków rozwoju branż, technologii i kompetencji oraz identyfikowaniu nowych obszarów innowacji.
Mapa Trendów nie służy do jednoznacznego przewidywania przyszłości. Pomaga natomiast wcześniej dostrzegać sygnały zmian, rozumieć ich wzajemne powiązania i podejmować bardziej świadome decyzje.
Nowa odsłona narzędzia jest dostępna na platformie infuture.institute.