Wiosna i lato 2026 mogą okazać się momentem zwrotnym dla globalnej gospodarki, i to nie tylko w nagłówkach raportów, ale w realnych przepływach towarów, cenach surowców i kierunkach inwestycji. Po dynamicznym odbiciu w 2025 roku światowy handel zaczyna łapać zadyszkę, a napięcia geopolityczne, rosnący protekcjonizm i niepewność na kluczowych szlakach morskich układają zupełnie nową mapę wpływów. Kto na tym zyska, kto straci i dlaczego Bałtyk, a wraz z nim Polska, może stać się jednym z największych beneficjentów nadchodzących zmian? Odpowiedzi kryją się w prognozach, które pokazują, że nadchodzące miesiące będą nie tylko testem odporności dla globalnych rynków, ale też szansą dla tych, którzy potrafią wyprzedzać trendy.
Prognozy na rok 2026 wskazują na nadchodzące spowolnienie w handlu międzynarodowym po relatywnie silnym roku 2025. Oczekuje się, że globalny handel surowcami, w tym energetycznymi, będzie hamowany przez zawirowania geopolityczne, w tym konflikty na Bliskim Wschodzie (np. w okolicach cieśniny Ormuz) oraz wzrost ceł i napięć handlowych. Prawdopodobnie na tych zawirowaniach skorzystają częściowo kraje z Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej. Szczególnie te kraje, które „żyją” z eksportu surowców kopalnych, w tym produkcji ropy i gazu, czyli Wenezuela, Brazylia i Gujana.
- Wenezuela: mimo chęci odbudowy, stoi przed ryzykiem kolejnego trudnego roku, obciążona problemami strukturalnymi i polityczną niepewnością. Niezależnie eksport ropy pozostaje kluczowy dla wenezuelskiej gospodarki.
- Brazylia: jest aktywnie zaangażowana w wymianę handlową, a jej znaczenie jako partnera handlowego jest duże, jednakże narażona jest na wahania koniunkturalne i protekcjonistyczne działania (np. ze strony USA).
- Gujana: kraj ten zyskuje miano „nowego giganta naftowego” i prognozuje się, że będzie napędzać wzrost gospodarczy na Karaibach, osiągając znaczące moce produkcyjne.
Na morskich szlakach i w portach wszystkich kontynentów dało się zauważyć, że globalny handel towarami i usługami rósł dynamicznie w 2025 r. (zarówno w ujęciu ilościowym, jak i wartościowym). Dokładniej jego wartość wzrosła o 2,5 bln dolarów w 2025 roku, osiągając 35 bln dolarów – poinformował UN Trade and Development w kwietniowym wydaniu raportu Global Trade Update. Analitycy Banku Światowego szacowali wzrost 5,9% w handlu towarami w 2025 r. w stosunku do 2024 roku. WTO oceniło, że wolumen światowego handlu towarami wzrósł o 4,6% w 2025 r.
Atak Izraela i Stanów Zjednoczonych, który przekształcił się w długotrwały konflikt na Bliskim Wschodzie już wpłynął na korekty prognoz wymiany handlowej i globalnego wzrostu gospodarczego. Będzie to miało istotny wpływ na aktywność transportu towarów morskimi szlakami i przeładunki w portach. Pośrednie skutki zamknięcia cieśniny Ormuz to nie tylko zmiana cen ropy i gazu, ale też nowe rozdanie kart jeśli chodzi o tych, którzy zarobią na tym wszystkim. Analitycy przewidują, że obecne 89-99 USD za baryłkę to tylko „cena przejściowa”. Graczem, który w ostatnich latach najbardziej zbijał ceny ropy był Irak. Jego 3,3 mln baryłek dziennie to fenomenalny skok produkcji. W rezultacie zastąpił na rynkach zachodnich Rosję. A nowe inwestycje offshore w Afryce zbiły cenę do ok 58-60 USD. Jeśli cieśnina będzie zamknięta na dłużej to brak irackiej i saudyjskiej ropy na rynku wywinduje ceny ropy spokojnie do 120-130 USD za baryłkę. A to oznaczałoby ostre hamowanie gospodarki światowej już w 2026 roku.
Cała sytuacja jest jednak doskonałą wiadomością dla oczekujących na finansowanie nowych terminali eksportowych LNG, chociażby na południowych wybrzeżach Stanów Zjednoczonych. Więc, mimo iż sytuacja w Cieśninie Ormuz jest na tą chwilę nieprzewidywalna, że możemy już prognozować jakie nadejdą zmiany na światowym rynku morskim, ale nie możemy przewidzieć kiedy.
Polska
Rok 2026 w naszej gospodarce morskiej zapowiada się jako okres przełomowych inwestycji infrastrukturalnych i intensywnej automatyzacji, mających na celu umocnienie pozycji polskich portów na Bałtyku i w Europie. Na czołówkę wysuwa się przemysł offshore i coraz bardziej gigantyczne porty. Skala inwestycji planowanych na Bałtyku nie ma precedensu. Wartość projektów realizowanych w pierwszej fazie rozwoju morskiej energetyki wiatrowej (MEW) przekracza 130 mld zł, a do 2040 r. może sięgnąć nawet 400–500 mld zł. To przedsięwzięcie, którego kapitał jest większy niż Centralnego Portu Komunikacyjnego i elektrowni jądrowej łącznie. Offshore Wind staje się też impulsem do budowy nowego łańcucha dostaw i fundamentem rozwoju nowoczesnego przemysłu energetycznego w Polsce, który angażuje setki polskich firm. Szacuje się, że udział krajowych przedsiębiorstw w łańcuchu dostaw może przekroczyć 40%, a już dziś widać, że ten udział systematycznie rośnie. Do zrealizowanych inwestycji, takich jak gdańska fabryka wież Baltic Towers, fabryka montażowa gondoli turbin morskich Vestas, czy pierwszy etap portu instalacyjnego w Świnoujściu, dołączą wkrótce kolejne.
W realizacji są kolejne kluczowe dla offshore wind przedsięwzięcia: port instalacyjny w Gdańsku o wartości około 1,2 mld zł, fabryka wież Windar w Szczecinie za około 700 mln zł, która ma zapewnić 450 miejsc pracy, następne etapy rozbudowy portu w Świnoujściu oraz nowe bazy serwisowe w Łebie, Ustce i Władysławowie. To twarde dane pokazujące, że za pojęciem „offshore wind” stoją realne inwestycje przemysłowe, miejsca pracy, kontrakty dla lokalnych firm oraz nowoczesne kompetencje.
Nie możemy jednak zapominać o takich gałęziach jak akwakultura czy rybołówstwo. Oczywiście zupełnie poza rankingiem znajduje się inwestowanie w przemysł okrętowy. Niestety w obecnej niepewnej sytuacji politycznej nie możemy sobie pozwolić na nieco lżejsze podejście do tego tematu. Zarówno w Polsce, jak i na całym świecie.
Rok 2026 jest kluczowym momentem dla inwestycji w przemyśle okrętowym, ze szczególnym uwzględnieniem modernizacji obronnych oraz strategii ekologicznych. Przemysł stoczniowy, w tym w Polsce, zyskuje na znaczeniu jako branża strategiczna dla bezpieczeństwa i gospodarki.
W przemyśle okrętowym główne inwestycje i trendy w 2026 roku to:
- Polska – Modernizacja Marynarki Wojennej (PGZ Stocznia Wojenna):
- Rok 2026 charakteryzuje się intensywnymi pracami nad programem „Miecznik” (budowa fregat), w tym rozpoczęciem prac nad trzecią jednostką z tej serii.
- W polskich stoczniach powstają niszczyciele min typu Kormoran II (Jaskółka, Rybitwa, Czajka) oraz okręty rozpoznania radioelektronicznego typu SIGINT.
- Planowane jest rozpoczęcie budowy okrętu ratowniczego oraz kolejne inwestycje w infrastrukturę stoczniową, aby sprostać zamówieniom dla Marynarki Wojennej.
- Inwestycje Europejskie i Strategie (Unia Europejska):
- W marcu 2026 r. ogłoszono Morską Strategię Przemysłową UE, która traktuje stocznie i żeglugę jako branże strategiczne dla bezpieczeństwa kontynentu.
- Unia zmienia zasady rynku wewnętrznego, aby wspierać odbudowę przemysłu stoczniowego.
- Silnym trendem są inwestycje w statki wycieczkowe (cruisery) – portfel zamówień w Europie do 2036 roku opiewa na 57 miliardów EUR.
- Amerykański Plan Działania (Maritime Action Plan):
- W lutym 2026 roku USA opublikowały „America’s Maritime Action Plan”, będący strategią odbudowy amerykańskiego przemysłu stoczniowego, co wpływa na globalne trendy, w tym zaostrzenie konkurencji i zwiększenie innowacyjności.
Jakie nas czekają wyzwania i ryzyka?
Przede wszystkim przemysł stoczniowy, offshore i obronny stoi w obliczu zmian w polityce celnej – spodziewane jest nowe „uderzenie” celne po 1 lipca 2026 roku, co może zmienić zasady gry dla importerów i stoczni. Nastąpi koniec taniego eksportu, nowe obowiązki dla platform IOSS (typu Temu czy Shein), które zaczną być traktowane jak pełnoprawni importerzy z pełną odpowiedzialnością za formalności celne, a wiemy, że głównie drogą morską przybywają ich produkty.
Akwakultura. W 2026 roku jej rozwój w Polsce i na świecie skoncentruje się na cyfryzacji, zrównoważonym rozwoju oraz intensywnym wykorzystaniu funduszy unijnych. Sektor ten staje się kluczowym elementem bezpieczeństwa żywnościowego, a globalna produkcja z akwakultury po raz pierwszy przewyższa połowy w rybołówstwie tradycyjnym.
Jakie kluczowe trendy i technologie w akwakulturze będą z nami w tym roku?
Rozwój branży nadal będzie opierał się na technologiach minimalizujących wpływ na środowisko tj.:
- Systemy RAS (Recirculating Aquaculture Systems): Zamknięte obiegi wody pozwalają na hodowlę ryb w kontrolowanych warunkach, ograniczając zużycie zasobów i zanieczyszczenie wód naturalnych.
- Zintegrowana Akwakultura Multitroficzna (IMTA): Model, w którym produkty uboczne jednego gatunku (np. ryb) służą jako pokarm dla innych (np. glonów lub małży), tworząc samowystarczalny ekosystem.
- Monitoring i AI: Wykorzystanie sensorów i sztucznej inteligencji do precyzyjnego karmienia i monitorowania zdrowia zwierząt w czasie rzeczywistym
Rok 2026 to również czas intensywnej realizacji projektów z programu Fundusze Europejskie dla Rybactwa (FER):
- Skala inwestycji: Według stanu na luty 2026 r., w Polsce podpisano już ponad 1000 umów na modernizację hodowli i zakładów przetwórczych.
- Zwiększone limity: W styczniu 2026 r. budżet na innowacje i inwestycje w akwakulturę (nabór FEDR.02.02) został zwiększony do ponad 46 mln zł.
- Przedłużenie terminów: Ze względu na dynamikę prac, termin realizacji przedsięwzięć w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO) dotyczących przetwarzania produktów akwakultury wydłużono do 30 kwietnia 2026.
Źródła:
https://www.portalmorski.pl/offshore/53241-porty-instalacyjne-morskiej-energetyki-wiatrowej
https://magazynprzemyslowy.pl/artykuly/co-nas-czeka-na-rynku-offshore-w-2026
https://wysokienapiecie.pl/117524-kto-zarobi-a-kto-straci-na-wojnie-w-iranie/
https://polskamorska.pl/2026/03/25/zielony-feniks-za-dzialania-ekologiczne-dla-portu-w-kolobrzegu/