Trzy statuetki Gryfa Gospodarczego podczas jednej gali to osiągnięcie, które jeszcze nie miało miejsca w historii konkursu. SpaceForest, pomorska firma technologiczna, w 2025 roku dosłownie „rozbiła bank”, zdobywając nagrody w kluczowych kategoriach, w tym m.in. za innowacje, inwestycje oraz Gryfa Medialnego przyznawanego przez regionalne media. Ten potrójny sukces nie jest jednak dziełem przypadku, lecz efektem wieloletniej konsekwencji, odwagi w podejmowaniu decyzji i zespołowej pracy nad projektami, które jeszcze kilka lat temu brzmiały jak science-fiction.
Jak SpaceForest „rozbił bank”
„Po pierwszej nagrodzie była euforia. Trzecia? Niedowierzanie”
– Po cichu liczyliśmy na jakieś wyróżnienie – przyznaje Marcin Sarnowski, przedstawiciel SpaceForest. – Chyba każdy, po ludzku, ma w takiej sytuacji nadzieję na sukces.
Rzeczywistość przerosła jednak oczekiwania. Już pierwsza nagroda przyniosła ogromną radość i dumę. Druga była – jak mówią – „rozbiciem banku”. Trzecia natomiast wywołała szczere niedowierzanie, zwłaszcza że firma mogła być nominowana jedynie w dwóch kategoriach.
Ten moment stał się symbolicznym potwierdzeniem drogi, którą SpaceForest obrał lata temu, wymagającej, ryzykownej, ale prowadzącej wprost ku najwyższym technologiom.
Choć dziś SpaceForest kojarzony jest z rakietą PERUN i projektami realizowanymi z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA), początki firmy były znacznie bardziej „przyziemne”. Firma zajmowała się m.in. serwisowaniem sprzętu telekomunikacyjnego.
Szalone pomysły fundamentem rozwoju
Prawdziwy przełom nastąpił w 2012 roku, wraz z przystąpieniem Polski do ESA.
– Widzieliśmy, że rynek, na którym działaliśmy, zaczyna się kurczyć. Jednocześnie zaczęliśmy odnosić pierwsze sukcesy w sprzedaży oprogramowania do automatycznego strojenia filtrów mikrofalowych – wspomina Marcin Sarnowski.
Automatyzacja procesów produkcyjnych z wykorzystaniem algorytmów sztucznej inteligencji była rozwiązaniem innowacyjnym i niszowym. Kluczowe było jednak coś innego: świadomość, że firma potrafi mierzyć się z trudnymi wyzwaniami i przekuwać je w realne zastosowania przemysłowe. To właśnie wtedy zapadła decyzja, by postawić na innowacyjność i ambitne projekty, również te kosmiczne.
Pierwsze „szalone” pomysły SpaceForest spotykały się z dużą rezerwą. Automatyczne strojenie filtrów mikrofalowych przez lata było kwestionowane nawet w środowisku naukowym. – Od powstania pierwszej wersji oprogramowania do jego sprzedaży minęło sześć lat – podkreśla Sarnowski. Przełom nastąpił dopiero po prezentacji rozwiązania u klienta.
Jeszcze większym wyzwaniem była decyzja o budowie rakiety. Co ciekawe, zaczęło się znów, od elektroniki: projektu sieci czujników bezprzewodowych na pokładzie rakiety. Potrzeba stworzenia demonstratora i stacji naziemnej sprawiła, że firma krok po kroku zbudowała kompetencje, które dziś pozwalają jej pracować nad rakietami suborbitalnymi.
– Przez lata musieliśmy udowadniać, że to nie fantazja, ale efekt wiedzy, pasji i ciężkiej pracy – przyznaje rozmówca.
Rakieta PERUN stała się symbolem SpaceForest i jednocześnie jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów polskiej myśli kosmicznej. Jej wyjątkowość polega nie tylko na tym, że powstaje w firmie prywatnej, dysponującej ograniczonymi środkami.
PERUN jest rakietą odzyskiwalną, wyposażoną w system sterowania ciągiem, a cały ekosystem, wraz z wyrzutnią i stacją naziemną ma charakter mobilny. Dzięki temu możliwe jest szybkie realizowanie misji w różnych miejscach świata, przy relatywnie niskich kosztach.
Ostatnia misja, zrealizowana wspólnie z Siecią Badawczą Łukasiewicz – Instytutem Lotnictwa na zlecenie Polskiej Agencji Kosmicznej, pokazała potencjał tego rozwiązania. – Jeśli w przyszłości powstanie kosmodrom, np. w Ustce, będzie to kolejny kamień milowy dla polskiego sektora kosmicznego i obronności – podkreślają.
Nie bez powodu SpaceForest otrzymał Gryfa Gospodarczego w kategoriach Lider Inwestycji i Lider Innowacji. Najodważniejszą decyzją w historii firmy okazała się budowa radaru z syntetyczną aperturą (SAR). Projekt zrealizowano w ekspresowym tempie, wdrożono u klienta, a dziś zapytania spływają z całego świata. To obecnie najbardziej dochodowy produkt spółki i jednocześnie potwierdzenie słuszności strategii opartej na komercjalizacji własnych rozwiązań.
Gryfa Medialnego nie zdobywa się przypadkiem. Trzecia statuetka – Gryf Medialny – była dowodem na to, że innowacje SpaceForest potrafią zainteresować nie tylko branżę, ale i opinię publiczną. Firma konsekwentnie dzieli się informacjami o swoich projektach, uczestniczy w inicjatywach eksportowych i współpracuje z samorządem. Ostatni lot rakiety PERUN odbył się pod patronatem Marszałka Województwa Pomorskiego.
– Otwartość, pasja i radość z tego, co robimy, są chyba wyczuwalne – mówi Sarnowski.
Zespół podstawą sukcesu
Marcin Sarnowski zapytany o to, co stoi za potrójnym sukcesem w konkursie Gryfa Gospodarczego, bez wahania wskazuje na zespół.
– Każdy z nas wie, że jest ważny, ale też że w pojedynkę niewiele da się osiągnąć – podkreśla. Połączenie kompetencji technologicznych, pasji, uporu i wzajemnego wsparcia tworzy kulturę, która pozwala realizować projekty wykraczające daleko poza standardy rynkowe.
Trzy Gryfy Gospodarcze są namacalnym potwierdzeniem, że obrana kilka lat temu droga, prowadząca w stronę kosmosu, była właściwa.